Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 maja 2015

Żel-krem do mycia twarzy Nivea

Żel-krem do mycia twarzy Nivea nadaje się do cery suchej i wrażliwej. Głęboko oczyszcza i nawilża. Łagodzi skórę i łagodnie pielęgnuje. Posiada delikatną formułę. Zawiera naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ. Nie powoduje wysuszenia. Pojemność to 150ml, cena około 13-14zł, w promocji nawet 10zł.


Zacznę od zapachu, bo go uwielbiam. W ogóle kocham wszystko co pachnie Niveowato, kremowo (np. perfumy Avon Pur Blanca Blush, kojarzy mi się z tym także Osez Moi i L'Instant Magic). Słodki zapach czystości.

Konsystencja kremowa. Żel posiada mikrokapsułki, które rozpuszczają się po potarciu. Kolor biały. 


Dobrze myje twarz i nawilża skórę. Makijażu nie zmyje i jeśli ktoś chce mega oczyszczenia to polecam użyć wcześniej peelingu. To jest miły, lekko oczyszczający nawilżacz do twarzy. Skóra po żel-kremie jest gładka i miła w dotyku, nie tępa, nie sucha, nie podrażniona. Dobry do skóry wrażliwej i dla alergików. 

Na co dzień używam aptecznego Cetaphilu do mycia twarzy, bo mam tendencję do uczuleń, ale ten produkt świetnie zastępuje mi Cetaphil. Jest dużo tańszy i równie skuteczny. 

Lubię i pewnie jeszcze do niego wrócę.


sobota, 10 stycznia 2015

Nawilżacze do ust - Nivea Lip Butter i Carmex

Przyznam się, że jestem uzależniona od smarowania ust różnymi mazidłami :) W domu, w pracy, wszędzie sięgam po nawilżacze.

Wprost ubóstwiam masełka do ust Nivea. Dziękuję SuperPharmowi za możliwość poznania - kiedy weszły do sklepów, mogłam "kupić" sztukę za 1 grosz. Wybór padł oczywiście na wersję waniliową (mniam mniam). Potem dokupiłam karmelową i malinową, a ostatnio nowości - kokosową i jagodową. Nie miałam jedynie klasycznej, ale także zamierzam kupić.

"Masło do ust Nivea zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem. Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację".


Masełka mają ogromną pojemność (16,7g), niską cenę (około 10zł), fajną konsystencję i piękne zapachy. Dostępne są w Rossmannie i Super-Pharmie. Hebe i Natura pewnie też je mają.


Moja ulubiona wersja to Vanilla & Macadamia (mam już trzecie opakowanie). Pachnie przepięknie - wanilią, mleczkiem skondensowanym. Ma masełkowatą konsystencję, kolor biały - kremowy. Lekko barwi usta - efekt jest bardzo fajny, taki naturalny, rozjaśniony. Nawilża, natłuszcza. Pewnie się przerazicie, ale ja nakładam masełko ustami :) Czyli wsadzam dziób do pojemniczka i się smaruję :) Nie lubię jak coś mi wchodzi pod paznokcie, także nie dotykam masełek palcami.


Wersja karmelowa (Caramel Cream) nie pachniała zbyt ładnie, także oddałam... Najmniej udana ze wszystkich. Kolor kremowy, konsystencja jak w waniliowej.

Malinowa (Raspberry Rose) pachnie gumą Mamba/Maoam, bardzo fajnie, przyjemnie. Kolor ma jasnoróżowy. Konsystencja mniej gęsta od wanilii, kremowa (taka jak kokos i jagoda).

Kokosowa (Coconut) pachnie rzeczywiście kokosem, ale wyczuwam coś kwaśnego, co mnie drażni. Średnio przepadam za tą wersją, choć czasem mam na nią ochotę :) Ma kolor śnieżnobiały. Konsystencja jest mniej zbita od wersji waniliowej. Taka bardziej ciapowata.

Jagodową wersję (Blueberry Blush) mam w pracy. Konsystencja jest taka jak u kokosa, kolor to jasnofioletowy. Zapach bardzo ładny, jagodowy. Przyjemna w użyciu. Lekko barwi usta, nie jest przezroczysta.

Kolejnym świetnym kosmetykiem do ust jest Carmex

Używałam różnych wersji - w słoiczku, w tubce, w sztyfcie; klasycznej, waniliowej, miętowej, limonkowej, wiśniowej, truskawkowej, o zapachu granatu.

Najbardziej polubiłam wersję w sztyfcie, a zapach limonkowy.


"Pomadka ochronna Carmex posiada filtr SPF 15. Poprawia wygląd ust, daje natychmiastowy efekt ujędrnienia, nawilża, odżywia, pozostawia satynowy połysk". 

Pojemność to 4,25g. Łatwo się wykręca, nie zacina się. Jest niewielka, także idealna do torebki. Kosztuje w Rossmannie 9zł, w promocji 7zł. Wcześniej kupowałam ją na Allegro lub sprowadzałam, także bardzo się cieszę, że pojawiła się w polskich sklepach.

Pomadka bardzo miękko się rozprowadza, czuć efekt chłodzenia. Zapach ma kamforowo-limonkowy. Nawilża usta, pozostawia warstwę ochronną (świetna w zimie), natłuszcza, zmiękcza. Jest bardzo udanym produktem.

Klasyczna wersja w słoiczku pachnie kamforowo-waniliowo. Truskawka i granat pachną sztucznie, przeważnie kamforą. Wiśnia i mięta pachną bardzo ładnie. Wanilia to nieudany zapach, mimo, że kocham wszystko, co waniliowe.

W sztyfcie są dla mnie najwygodniejsze. Wersja w tubie posiada maź o dziwnej konsystencji (jak silikon) i cały czas brudzi się dziubek.

Odkąd poznałam masełka Nivea, Carmex zszedł na dalszy plan. Czasem go używam, ale jednak wolę Nivea. Nie dlatego, że lepiej działają, a przez zapachy, fajną konsystencję, śliczne pojemniczki :)

A jak Wasze wrażenia? Którą wersję lubicie najbardziej?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...