Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba do włosów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 maja 2015

Zamówienie z katalogu 07 AVON

Z katalogu 07 zamówiłam:

1. Mieniący się lakier nawierzchniowy - 9,99zł
2. Matowy lakier do paznokci, kolor Black - 9,99zł
3. Zmiękczający krem do rąk z aloesem i witaminą E - 4,99zł
4. Pogrubiający tusz do rzęs SuperShock Max - 15,99zł
5. Farba do włosów, kolor 2.1 Granatowa Czerń - 11,99zł
6. Krem nawilżający Anew Hydro-Advance SPF 15 - nowość w katalogu 08
7. Nawilżający żel-krem Anew Hydro-Advance - nowość w katalogu 08


Farbę do włosów opisywałam już wcześniej. Posiada piękny kolor, ale szybko się wypłukuje. W takiej cenie (11,99zł) żal było nie brać :)

Avon w końcu pomyślał i zrobił krem do rąk z klapką "na pstryk", a nie zakręcany. Bardzo mnie to cieszy. Krem pachnie aloesowo-trawiasto, dobrze się wchłania, jest lekki, nie tłusty. Niestety zapach jest dość kwaśny, co mi nie odpowiada.


Mieniący się lakier nawierzchniowy od razu zwraca uwagę. Jest bezbarwny i posiada coś w stylu kolorowej pociętej folii. Na ciemnym lakierze wygląda obłędnie. Dzisiaj zdjęć na paznokciu nie będzie, ale może niedługo wkleję. Bardzo polecam!

Matowy lakier to dla mnie totalna porażka. Na paznokciu rozwarstwia się, robi kratery, jest nierówny. Po chwili zasycha i robi się matowy - mat jest ładny, ale niestety lakier jest beznadziejny. Zachowuje się jak lakier pękający.


Tusz do rzęs SuperShock Max kupiłam w kolorze czarnym. Ma ogromną plastikową szczoteczkę. Na rzęsach efekt jest niezły, ale na co dzień, szału nie ma. Trochę pogrubia i wydłuża, ale żeby osiągnąć fajny mocny efekt musiałam poprawiać innym tuszem. Nie jestem zadowolona.


Krem nawilżający Anew Hydro-Advance SPF 15 to nowość katalogu 08 (cena to 25zł). Jako konsultantka mogłam kupić go wcześniej. Za zadanie ma podwoić poziom nawilżenia skóry, przywrócić uczucie komfortu. Nadaje się do skóry normalnej i ze skłonnością do przesuszania. Jest dla osób w każdym wieku.

Zaawansowana technologia Hydra-Power zawiera nawilżające molekuły, które przenikając przez naskórek, utrzymują optymalną ilość wody w komórkach skóry, dzięki czemu efekt nawilżenia trwa aż do 5 dni.

Krem ma średnio gęstą konsystencję, jest bardzo biały (więc wygląda jak farba), lekki. Wchłania się dobrze, ale jednak trochę czuć go na skórze, także pod makijaż nie będę używała (chyba, że na jesień). Zapach ma neutralny, chemiczny, lekki. Posiada filtr SPF 15.



Nawilżający żel-krem Anew Hydro-Advance to kolejna nowość katalogu 08 (cena 25zł). Posiada podobne właściwości jak poprzednik (technologia Hydra-Power), ale jego żelowa konsystencja głęboko nawilża i regeneruje skórę. Nadaje się dla skóry normalnej ze skłonnością do przesuszania. Dla każdego wieku.

Krem bardzo przypadł mi do gustu. Dobrze nawilża. Nadaje się na dzień pod makijaż oraz na noc jako nawilżacz. Konsystencja żelowa, lekka, nie lepi się. Zapach świeży - bardzo przyjemny, nie tak chemiczny jak wersja "na dzień". Śliczny kolor, jakby bardzo jasny niebieski. Po użyciu czuć odświeżenie. Używam z chęcią i polecam. Działanie podobne do kremu-maski na noc Anew Clinical.



Co polecam w katalogu 08?

Oczywiście opisany powyżej żel-krem Hydro-Advance (strona 95, 25zł) oraz mieniący się lakier nawierzchniowy (strona 81, 10,99zł).

Niedługo zaczyna się sezon wakacyjny. Produkty do opalania, po opalaniu i przyspieszające opaleniznę są po 9,99zł na stronie 9.

Lakiery żelowe są na stronie 12-13 w cenie 10,99zł. Zamierzam wziąć kolor Fabulous, bo na paznokciach prezentuje się przepięknie (oczo...walny czerwono-różowy).

Dla mgiełkolubów wyszły trzy nowe wersje mgiełek - magnolia, kwiat pomarańczy i jaśmin. Zapowiada się ciekawie. Szkoda, że strona w katalogu nie pachnie, mimo oznaczenia "potrzyj tutaj". Strona 19, cena 6,99zł.

Jeden z najładniejszych zapachów męskich Avonu w promocji - Elite Gentleman Untailored, strona 39, cena 39,99zł. Polecam :) Przy okazji wyszła nowa seria żeli pod prysznic dla mężczyzn - dezodorujący żel do mycia ciała i włosów Ocean Surge. Zapach morski z domieszką mięty, na stronie zapachowej (47) pachnie obłędnie, także nie wiem czy nie wezmę dla siebie. 250ml kosztuje 6,99, a 500ml 8,99zł.

Do katalogu weszły tusze wodoodporne, także jeśli ktoś wybiera się nad wodę to mogą się przydać:
- Big & Daring, strona 57, cena 16,99zł
- SuperShock Max, strona 61, cena 13,99zł
- Boost It!, strona 83, cena 10,99zł (uwielbiam ten tusz, ale w wersji wodoodpornej jeszcze nie mam)

Z produktów wodoodpornych wyszły nowe kredki do oczu o kremowej konsystencji. Kolory to czarny, śliwka, brąz, ciemny niebieski i ciemny szary. Strona 63, cena 13,99zł.

Szminka "Doskonałość Absolutna" w świetnej promocji - strona 71, cena 12,99zł. Jest to szminka nawilżająca, z filtrem, delikatne kolory podkreślające kolor ust. Tutaj swatche.

Co tam jeszcze... W świetnej promocji mój ulubiony szampon z Avonu "24-godzinna Objętość". 700ml kosztuje 14,99zł na stronie 138, a 400ml 8,99 na stronie 140.

Warto zadbać o stopy, a najlepszy do tego jest lawendowy krem w słoiczku - strona 162, 8,99zł. Moja mama używa nałogowo i ja też go bardzo lubię :)

I to by było na tyle :) A jak tam Wasze zamówienia z katalogu 07?

sobota, 10 stycznia 2015

Farba do włosów Avon - efekt na włosach

Przeczytałam niedawno w Internecie, że farby bez amoniaku działają jak bomby z opóźnionym zapłonem. Posiadają pochodną amoniaku, która wnika we włos, nie wypłukuje się, przez cały czas niszczy włos od środka, rozpulchnia go. Dlatego po farbowaniu włosy są piękne i błyszczące, a z dnia na dzień w coraz gorszym stanie. Farby z amoniakiem "jednorazowo" niszczą włos, potem wszystko wypłukujemy (nic nie siedzi nam we włosach) i stosujemy odżywki/maski, żeby go zregenerować. Używałam Loreal Casting (bardzo długo) i rzeczywiście stan moich włosów się pogorszył, zaczęłam poszukiwać coraz mocniejszych masek, interesować się jedwabiem itd. Nie wpadłam na to, że winowajcą jest farba.

Odstawiłam Casting i kupiłam farbę Avon, która ma amoniak. Kosztuje w promocji 20zł, posiada bogatą kolorystykę (24 odcienie). Ja używam 2.1 Granatowa Czerń.


Opakowanie zawiera:

  • preparat przygotowujący do farbowania (15 ml)
  • emulsję aktywującą (70 ml)
  • krem koloryzujący (48 ml)
  • balsam pielęgnujący (20 ml)
  • rękawiczki


Rękawiczki proponuję od razu wyrzucić. Rozrywają się już przy próbie ściągnięcia z instrukcji, a potem w trakcie farbowania (po ich zdjęciu miałam granatowe dłonie). Trzeba mieć swoje, najlepiej silikonowe.

Farba ma coś, czego w innych nie widziałam - preparat przygotowujący do farbowania. Pachnie kwiatowo. Używamy go na suche włosy. Jest go dość mało. Potem do butelki z emulsją wlewamy krem koloryzujący i dokładnie mieszamy. Aplikator jest bardzo wygodny, po prostu odkręcamy czubek i lejemy na dłonie lub na głowę, jak kto woli. Ja leję farbę na dłonie, a potem nakładam na włosy jak szampon, wcieram. Nie bawię się w szczoteczki, miseczki i pasma (dokładnie rozczesuję włosy przed farbowaniem). Farba bardzo śmierdzi, piecze w oczy. Pod tym względem wolałam Casting. Aha, przed farbowaniem smaruję twarz kremem (okolice czoła, policzków, skroni itd.), żeby łatwiej zmywało się farbę z twarzy.

Mam włosy do tyłka i starcza mi jedna farba. Koncentruję się na odrostach i okolicach do ucha, a na całe włosy nakładam tyle farby, ile mi zostało - nie muszę dokładnie, bo i tak włosy są czarne. Farba jest bardzo rzadka, także dobrze się nakłada.

Czekamy 30 minut, spłukujemy. Ja myję włosy szamponem, a potem nakładam na 2 minuty balsam pielęgnujący (stanowczo za mała saszetka, nie starcza na całe włosy, nie ułatwia rozczesywania, pachnie przyjemnie). Suszę.


Efekt jest bardzo ładny. Kolor w końcu nie jest po prostu czarny, tak jak w innych granatowych czerniach, ale naprawdę granatowy i intensywny! Widać to gołym okiem.

Niestety farba spłukuje się szybciej od Castinga. Farbuję włosy co miesiąc i przed upływem tego czasu widać, że farba zeszła z poprzednich odrostów (bo już pojawiły się nowe). Myję włosy codziennie.

Poniżej zdjęcia moich włosów po farbowaniu. Niestety kolor na zdjęciu nie wyszedł, nie widać granatu. Włosy miałam wcześniej ścięte w ostre "V" (trójkąt), a teraz dopiero staram się wyrównywać i ścinać na prosto. Dlatego od połowy mam bardzo różną długość, plus potargane (powyrywane, połamane) włosy przez Tangle Teezer. Codziennie rano rozczesywałam kołtuny na szybko i mam teraz takie "kawałki" włosów :/ Ratuję je szczotką z dzika, ale dopiero od niedawna.



Podsumowując, farba jest udana, kolor bardzo trafiony, ale zapach paskudny. Użyję jej jeszcze kilka razy i zobaczę, czy rzeczywiście stan moich włosów się poprawi. Jak nie to poszukam innej, ale nie wiem czy znajdę tak piękny kolor.

Miałyście? Jesteście zadowolone?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...