Szminka ma nawilżającą żelową formułę (lekka żelowa formuła bez dodatku wosków zapewnia nawilżenie i uczucie zmysłowej gładkości podczas aplikacji), soczysty kolor (pigmenty w połączeniu z żelową bazą dają kolor w najczystszej postaci - soczysty, świeży i pełen blasku).
Jeśli masz bardzo suche, popękane usta, przed malowaniem wykonaj delikatny peeling ust miękką szczoteczką.
Zawiera filtr SPF 15. Daje efekt od średnio do mocno kryjącego. W katalogu kosztuje w promocji 16zł (cena regularna: 30zł). Pojemność: 3g.
Szminka rzeczywiście ma bardzo mocny pigment, daje wyrazisty kolor. Nie posiada drobinek. Łatwo się ją nakłada, jest miękka. Mimo żelowej konsystencji, kolor jest tak jak w opisie szminki: soczysty i pełen blasku. Zapach jest ledwo wyczuwalny, arbuzowo-chemiczny. Duży minus za smak - jest gorzka. Można stopniować kolor.

Szminki nie podkreślają suchych skórek (tylko ta najjaśniejsza ma dziwną tendencję do zbierania się po wewnętrznej stronie ust). Są bardzo trwałe. Nawet po jedzeniu miałam ją na ustach (starła się w minimalnym stopniu i zszedł połysk). Coś jak tint do ust, ale delikatniejszy.
Po prawej aktualizacja - 14.02 dotarły do mnie dwa najpiękniejsze pełne wymiary :)
Do wyboru mamy 20 odcieni. Ja wybrałam siedem. Każdy kolor szminki na ustach opisywałam patrząc w lustro, także może się różnić od zdjęć, które są jaśniejsze niż w rzeczywistości (tzn. efekt jest jaśniejszy). Normalnie kolory są soczyste, mają mocne krycie (wyglądają tak jak na swatchach na dłoni). Jeżeli szukacie delikatnej, transparentnej szminki to nie będziecie zadowolone.
Petal Pink, Garden Rose, Orchid Petal, Spring Lilac
Petal Pink - jasny, rozbielony róż, taka trochę różowa lila - może się zbierać po wewnętrznej stronie ust
Garden Rose - "wesoły ciepły róż" :)
Orchid Petal - neonowa fuksja / mocny róż
Spring Lilac - różowo-fioletowy, z odrobiną fuksji, przepięęękny
Purple Hyacinth, Rose Bouquet, Day Lily
Purple Hyacinth - piękny średnio ciemny fiolet, z domieszką różu (na ręce wygląda na fioletowo-brązowy, ale brązu na ustach w ogóle nie widać)
Rose Bouquet - różowo-czerwony
Day Lily - neutralny kolor, ciemniejszy od ust, dobry na co dzień
Moimi faworytami są: Spring Lilac i Purple Hyacinth. Uwielbiam chłodne fiolety. Purple Hyacinth może do końca taki nie jest, ale wygląda obłędnie.
A jak Wam się podobają? Które kolory byście wybrały?
Zapraszam do obejrzenia pozostałych kolorów w części II.
Zapraszam do obejrzenia pozostałych kolorów w części II.
Śliczne kolory :) Spring Lilac jest cudny!
OdpowiedzUsuńNajładniejszy :) To był mój pierwszy wybór. Kupuję pełne opakowanie.
UsuńŁadny dają efekt mokrych ust...
OdpowiedzUsuńTym bardziej, że nie użyłam pod nie balsamu (jest tylko jedno zdjęcie z Niveą, ale podpisane).
Usuńale mi pomogłaś tym postem! siedzę i dumam nad zamówieniem własnie,na razie zamówię próbki tych szminek,ale utwierdziłaś mnie w zamówieniu Day Lily i jeszcze w oko wpadł Rose Bouquet na który wcześniej nie zwracałam uwagi,dzięki :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :) Niestety w katalogu kolory trochę odbiegają od rzeczywistych.
UsuńTeż próbki zamówię ;)
UsuńNo tak chyba najlepiej dobrać kolor :)
UsuńSpring Lillac i Purple Hyacinth zamawiam i wiedz, że przez Ciebie :P
OdpowiedzUsuńMam Honey Flower i jestem z niej zadowolona, w katalogu kolor jest przedstawiony jako beż, a w rzeczywistości to taki 'kolor ust, ale lepszy' :)
He he he :D To będziemy miały takie same, bo ja też zamawiam (myślałam nad jedną, ale capnę obydwie w k03). Honey Flower to niestety nie mój kolor.
Usuń